Blog > Komentarze do wpisu
Tam, gdzie skapną poziomki

Nieprawdopodobne uczucie błogości wyzwalają w człowieku słodkie, pękate od słońca poziomki, zrywane opodal leśnej ścieżki. Rozrzucone wśród pierzastych liści jak krople krwi, gubione przez poranionego boga, przedzierającego się przez puszczę w nie mającej się przecież powieść ucieczce.

Cierpliwi, milczący i pełni szacunku ludzie uroczyście rozwłóczą jego ciało po miedzach, pieczętując tym samym układ; ale ucieczka to niezmienny element rytuału. Krew stanowi wskazówkę, powrotny szlak Jasia i Małgosia, do bezpieczeństwa obfitości, domu, ludzkich sadyb. Życia.

A później- może dzisjaj? może jutro?- oczarowany wędrowiec, zwabiony rubinowym błyskiem wśród poszycia, nieświadomie zboczy na moczary, które pochłoną go jak daninę, i koło się zamknie na powrót.

Rozpłaszczane językiem na podniebieniu, poziomki zyskują nieziemski aromat, wyczuwalny innymi receptorami, niż po prostu zmysłem węchu. Kolejny dar boga.

Ludzie potrzebują rytuałów. I z ciekawością obserwuję, jak od pewnego czasu potrzeba ta staje się zbyt paląca, zbyt jątrząca, by mieli ją dalej ignorować. Szukają; wynajdują sobie drogi powrotne do stanu pierwotnego powiązania ze światem, naturą, innymi ludźmi. Wszędzie o tym pełno: półki w księgarniach uginają się od poradników, jak odzyskać więź z naturą, w internecie roi się od reklam przeróżnych warsztatów, tańców w błocie, ceremonii palenia starego ja, itp.; gazety nagle "odkryły" sens Kupały; popularne osobistości na łamach "sensownych czasopism" wtajemniczają nas w swoje własne biegi z wilkami...W kółko o tym. O odnalezieniu swojego mitu, i rytuałów, które nas wyzwolą.

Może to sezonowa fala, a może nie. Ciekawa jestem efektów, czy będą bardziej terapeutyczne dla społeczeństwa, czy też doporowadzą do powstania rozhisteryzowanych grup furiatów, pragnących ratować ludzkość przed nią samą. Obawiam się dziewiątej fali, która przyniesie wysyp miejskich czarowników, szarlatanów, przewodników duchowych za pięć groszy, którzy spróbują frymarczyć sacrum. Tym jeszcze niezniszcznoym, prywatnym sacrum, jakie każdy w sobie nosi. Czas pokaże.

Na razie zjadam poziomki, i myślę sobie, że to istotnie mogłaby być krew boga, bo nie wyobrażam sobie, jaki doskonalszy owoc mogłaby wydać.

piątek, 17 lipca 2009, nonko

Polecane wpisy

  • Yntelygencja.

    Klepałam bez entuzjazmu w komputer, gdy dobiegły mnie słowa, które błyskawicznie przeogniskowały moją uwagę na rozmowę, jaka się toczyła przy biurkach kadr i ks

  • Zegnam bloxa. Czas najwyzszy.

    Oglaszam: wkrotce bede przenosic bloga. Postaram sie uratowac/zachowac, ile sie da. Jedyna rzecz, jakiej sie nie da, to wytrzymywac bez konca fochy i zawieszki,

  • `Thomnas Morgenstern ma wiatry` O_o

    A dzis co? Kolejna ucieszna historyjka z serii `Co S.powiedzial`. Doprawdy jednak, trudno oczekiwac ode mnie czegokolwiek innego, skoro jest on jedyna osoba w f

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Tenella, *.tvk.torun.pl
2009/07/18 03:36:31
Czereśnie, ale te powstały gdy przedzierał się przez krzaczki, znaczy drzewa...
-
Gość: hospodar, *.chello.pl
2009/07/19 18:09:04
Ucieczka w stylu `Przyczajonego tygrysa, ukrytego smoka`, po czubkach drzew? :P No, w koncu co bog to bog, moglby...
-
Gość: Weidake, *.internetdsl.tpnet.pl
2009/07/20 14:12:51
Ludzie są głupi. Zamiast zajmować się różnorakimi obrzędami, o których nie mają pojęcia, lepiej zajrzeliby w głąb siebie i nauczyli żyć z tym jacy są. Howgh!
-
Gość: Tenella, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/07/23 15:00:59
Wojciech ludzie przede wszystkim są RÓŻNI. Nie ma jednej miary szczęścia, nie ma jednej
właściwej drogi. To co podoba się Tobie może innemu byc nie w smak.
Więcej dystansu do cudzych wyborów, brachu.:)
-
Gość: Weidake, *.internetdsl.tpnet.pl
2009/07/23 15:27:45
Oj Tenella, ludzie SĄ GŁUPI. I każdego dnia, zarówno w mediach jak i bezpośrednim kontakcie mi to udowadniają. Przykro mi to mówić, ale pisząc taki a nie inny zwrot nie komentuję gustu, czy czyjegoś widzi misie. Komentuję głupotę, z której zazwyczaj z czasem wynikają rzeczy nieprzyjemne dla otoczenia, o nich samych nie wspominając.
Brutalna prawda jest taka, że spora część (nie mówię, że całość) wspomnianych przez Ciebie wyborów, wynika z głupot popełnionych wcześniej i później tuszowanych samoporopagandą.
Jako, niewątpliwie - przedstawiciel gatunku twierdzę więc: Ludzie są głupi.
Owszem, jesteśmy.
-
Gość: hospodar, *.chello.pl
2009/07/23 19:36:56
Jesteśmy, rozbrajająco głupi nawet :) Ale nie widzę powiązania między tą wrodzoną cechą gatunku, a szukaniem swojej drogi do równowagi i wewnętrznego spokoju :) Nawet poprzez próbowanie rozmaitych "guseł" i obrzędów ;P Lękam się tylko, żeby komercjalizacja nie zohydziła czegoś, co z natury swej powinno być piękne i wyjątkowe.
CURRENT MOON