Blog > Komentarze do wpisu
Wreszcie słońce

No i o taką wiosnę chodziło.
Choć wedle niektórych czerwiec to pierwszy miesiąc lata. W takim razie te dwadzieścia parę stopni i słońce możemy uznać za ledwie wystarczające.
Czuję się jak słonecznik. Albo kolektor słoneczny.
Po prostu wychodzę na ten blask, i chłonę, chłonę... Aż do momentu, kiedy czuję, że moja skóra nie może tego dłużej znieść; a i wtedy z żalem chowam się w cień.
W Boże Ciało po raz pierwszy od kilku lat widziałam procesję; nie musiałam w tym celu wychodzić z domu- przyszła do nas. Ludzka magma przepełzła powoli Kartuską i skręciła w naszą maciupką uliczkę, by wspiąć się po schodach i zniknąć w rozżarzonej paszczy Słońca...
Razem z Olą oglądałyśmy to przz okno, siorbiąc kawę i komentując ogólną ubogość procesji. W Sopocie to było... Dalibyśmy radę na Filipinach: proporce wielkie jak domy, baldachimy przykrywające cały tłum księży, zaś kwiatów i proporczyków miriady...
Tylko nieliczne okna tutaj widziałyśmy przystrojone. Prawie mnie ruszyło sumienie i już chciałam przylepić na okno plakietkę, którą dostałam od Fasolki na imieniny, a głoszącą: "Allergic to stupid people", bo to jedyne, co mam do przylepienia na szybę. Ale ważne, że coś by było...
Potem jednak widziałyśmy na ulicy całe kapliczki, wyeksponowane w oknach; brakowało jedynie plakatów Papy z fosforyzującymi po zmroku oczami.

Tymczasem zbliża się przesilenie, a wraz z nią miałam okazję dostać kolejne, dogłębne i dość piekące przypomnienie, że każde hermetyczne środowisko to bagienko. Klakierzy, wazelina, a zaraz potem wzajemne obrabianie sobie tyłków.
Po prawdzie, tak nieudolnie a grubymi nićmi szytych pochlebstw i lizusostwa dawno nie widziałam, przyglądałam się temu z fascynacją i zadziwieniem, że mimo wszystko cele tych zabiegów łykały wszystko gładko i z przyjemnością.
Ech, nieważne, nieważne... Słońce! Wiosno-lato!

piątek, 04 czerwca 2010, nonko

Polecane wpisy

  • Yntelygencja.

    Klepałam bez entuzjazmu w komputer, gdy dobiegły mnie słowa, które błyskawicznie przeogniskowały moją uwagę na rozmowę, jaka się toczyła przy biurkach kadr i ks

  • Zegnam bloxa. Czas najwyzszy.

    Oglaszam: wkrotce bede przenosic bloga. Postaram sie uratowac/zachowac, ile sie da. Jedyna rzecz, jakiej sie nie da, to wytrzymywac bez konca fochy i zawieszki,

  • `Thomnas Morgenstern ma wiatry` O_o

    A dzis co? Kolejna ucieszna historyjka z serii `Co S.powiedzial`. Doprawdy jednak, trudno oczekiwac ode mnie czegokolwiek innego, skoro jest on jedyna osoba w f

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: strefaenergii, *.dynamic.mm.pl
2019/01/09 18:38:56
Słońce ma w sobie to coś, co daje energię. Też jestem zwolennikiem cieplejszych oraz słonecznych dni. Jak tylko rozpocznie się wiosna,lato to staram się łapać ja na wszelkie możliwe sposoby.
CURRENT MOON