Blog > Komentarze do wpisu
Dziwadla


Spedzajac zime na zachodnich Rubiezach, spotykam sie z mnostwem osobliwosci. A ja marze o ucieczce do cyrku, doprawdy...
Wystarczy przejsc sie do wsi.
Porozmawiac z ludzmi. Otworzyc sie na ich -straszliwa- rzeczywistosc. Przekroczyc granice wyobrazni i sprobowac zrozumiec tak odmienne sady i sposoby zycia.
Najsamprzod: wyobrazcie sobie kogos, kto cale zycie mieszkal pol godziny od granicy z Niemcami, dysponuje znacznymi funduszami oraz solidna terenowka---kto nigdy nie opuscil granic Rzeczpospolitej.
JAK?! DLACZEGO?! KTO WZIAL SER??!!..
..zapytacie.
Nie wiem, moi mili. Umyka to mojemu poznaniu, zmaconemu pewnie smogiem, jaki sie unosi nad polami.
Czyste, wiejskie powietrze, a jusci... Mam tu powtorke z Kartuskiej, bo zima w lokalnych piecach pali sie wszystkim, ze starymi skarpetkami i przedwczorajszym obiadem psa wlacznie.
Po zapachu sadzac- pewnie i samym psem.
Dalej: pasy bezpieczenstwa.
Pasy bezpieczenstwa wymyslem sa iscie diabelskim, jak stonka ziemniaczana, homoseksualizm i kolorowe ubrania. Pasom mowimy kategoryczne `NIE`, kto sie zbuntuje- dostanie widlami i sie skonczy.
A`propos widel- dzis zebralam info odnosnie faktycznej ilosci ofiar smiertelnych na lokalnych dyskotekach.
Iiii----potrzebuje zdobyc bron. Moze byc maczeta. Byle szybko -_-`
Wracajac do tematu: pasy to tak naprawde zawieszka, w razie gdyby Przedwieczni chcieli zrobic sobie strappu z naszego samochodu. Zeby nie bylo, ze my nie przygotowani na Ich przyjscie- a skad, wszystko jest jak ta lala, czeka, byle brac. A poki co niech se dyndaja, jak musza, one pasy, no co, przeciez sie nie utnie. A nuz znienacka wyskoczy jeden Przedwieczny z drugim i wrzasnie: `Dawaj strappu!` a tu masz, nie ma petelki.
I by sie zaczelo.
Trzecia rzecz: wiara w moc niewiary.
Ha! Lokalne spolecznosci potrafia odwrocic bieg rzek oraz postanowic na glowie prawa matematyki, poniewaz w to, prosze panstwa- po prostu wierza.
I to jest to. O to chodzilo! O czysta, niezmacona zadnymi wriednymi prywyczkami wiare. Czlowiek czysty, czlowiek w stanie naturalnej, pierwotnej niewinnosci WIE, ze `globalne ocieplenie` to pic na wode fotomontaz, a juz na pewno zadne emisje pylow, dymow, spalin, gazow, srazow, freonow i promieniowania z telefonow komorkowych- NIE POWODUJE OCIEPLENIA KLIMATU. Bo nie i juz! Wszystko to wymysly korporacji i zydowska propaganda. Snieg pada masami, zimno choc szczyj w oko, NIE MA zadnego ocieplenia, NIE MA zadnego wplywu czlowieka na srodowisko.
Nie ma zadnego ksiezyca, Armstrong przeszedl sie po szopie i cyknal sobie fote na tle fototapety.
Ziemia przy tym jest plaska- a juz z tym ruchem wirowym, bah! pojechali po bandzie.
Ostatnia rewelacja i recepta na zycie: autostrada skros Puszczy Bialowieskiej to jedyna opcja rozwoju Polski, ku lepszej, pelnej gazu i ropy, jarzacej sie dobrobytem przyszlosci. Ekologow nalezy, oczywiscie, powywieszac, bo to oszolomy i warcholy; las jak las, wyrabie sie jeden, zasadzi drugi, sprawa nie warta tego calego krzyku, a autostrada, no ludzie- miejmy jakies `pjorytety`.
I tak to objawione mi zostaly moje straszliwe braki w przygotowaniu do zycia na wsi spokojenj, wsi wesolej.

A dzis dostalam smsa z Ksiezyca. Brzmial tak:

`Wroce dzis pozno, wiec mozesz przyjsc po rzeczy bez strachu, ze mnie spotkasz. Ksiezyc.`

Alez!..Janku...;___;

poniedziałek, 20 grudnia 2010, nonko

Polecane wpisy

  • Yntelygencja.

    Klepałam bez entuzjazmu w komputer, gdy dobiegły mnie słowa, które błyskawicznie przeogniskowały moją uwagę na rozmowę, jaka się toczyła przy biurkach kadr i ks

  • Zegnam bloxa. Czas najwyzszy.

    Oglaszam: wkrotce bede przenosic bloga. Postaram sie uratowac/zachowac, ile sie da. Jedyna rzecz, jakiej sie nie da, to wytrzymywac bez konca fochy i zawieszki,

  • `Thomnas Morgenstern ma wiatry` O_o

    A dzis co? Kolejna ucieszna historyjka z serii `Co S.powiedzial`. Doprawdy jednak, trudno oczekiwac ode mnie czegokolwiek innego, skoro jest on jedyna osoba w f

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Shin, *.cable.net-inotel.pl
2010/12/21 00:14:24
Borze zielony, borze głęboki. Truchleję...
-
Gość: W., *.internetdsl.tpnet.pl
2010/12/21 14:40:54
"Wiara w moc niewiary" wyszła mi w sumie czwarta... :P Anyway, widzisz - tak właśnie wygląda rzeczywistość poza miejskimi murami :D Po co bowiem wierzyć w tak banalną rzecz jak globalne ocieplenie, dziura ozonowa i inne takie tam, skoro NAS to nie dotyczy. W takim przypadku zawsze przypominają mi się rpg'wi wiejscy "obieżyświatowie" co za górką byli a nawet w sąsiedniej wsi...
-
Gość: hospodar, 178.56.189.*
2010/12/21 17:09:48
W.- bo pewnie policzyles tez powietrze, albo kaczete; a to nie rewelacja- to codziennosc :D
Shin- ja tu juz po prostu konam. Wszystkie rozmowy, ktorych nie moge odbyc, dowcipy, ktorych nie ma komu opowiedziec, czy wszystkei radosne tripy po falach abstrakcji- klebia sie we mnie i w koncu komus, przysiegam, przywale XD Dzisiaj juz bylam blisko...
CURRENT MOON