Blog > Komentarze do wpisu
Z życia tłumacza

Kolejna cudna scenka z pracy.
Jak już wspominałam, tłumacze we w Firmie są rezerwowani, za pomocą takich samych arkuszy, na których sie rezerwuje sale konferencyjne.
Ważne raczej jest, żeby każdy potrzebujący się wpisał na listę, inaczej wychodzą sytuacje takie, jak dzisiaj, kiedy trzy różne partie oczekiwały mnie w trzech różnych miejscach, podczas gdy ja byłam, oczywiście, u tych, którzy się wpisali w mój balowy karnecik.
Ale czasem też mnie zgarniają z marszu; tak było wczoraj. Pan M. z paroma innymi Japończykami wybierali się na halę, i po drodze zabrali i mnie. Wyszliśmy kupą zza węgła, i to najpierw mnie zobaczył pan Y., idący właśnie z naprzeciwka z grupą polskich supervisorów.
"O!" ucieszył się, potem jednak dostrzegł za mną pana M. i spółkę.
"O" powtórzył już zupełnie innym tonem, po czym zwrócił do nich z pytaniem, machnęwszy w moją stronę ręką: 
"使う?" ("Używacie?")

---Nie potrafię opisać parsknięcio-brechtu, jaki się ze mnie wyrwał po tym pytaniu.

Z innych wieści: butla z gazem nadal jest nieszczelna. Mimo, że żyję pod jednym dachem ze strażakiem, i już dwukrotnie ów interweniował w tej kwestii, butla te wysiłki waży sobie lekce i nadal smuży gazowym piardem. Codziennie po pracy trzymam drzwi otwarte na oścież przez dobre 10 minut, ale i tak nigdy nie wiem, czy kolejna odpalona zapałka nie będzie moją ostatnią -_-
Listening to:
czwartek, 27 stycznia 2011, nonko

Polecane wpisy

  • Yntelygencja.

    Klepałam bez entuzjazmu w komputer, gdy dobiegły mnie słowa, które błyskawicznie przeogniskowały moją uwagę na rozmowę, jaka się toczyła przy biurkach kadr i ks

  • Zegnam bloxa. Czas najwyzszy.

    Oglaszam: wkrotce bede przenosic bloga. Postaram sie uratowac/zachowac, ile sie da. Jedyna rzecz, jakiej sie nie da, to wytrzymywac bez konca fochy i zawieszki,

  • `Thomnas Morgenstern ma wiatry` O_o

    A dzis co? Kolejna ucieszna historyjka z serii `Co S.powiedzial`. Doprawdy jednak, trudno oczekiwac ode mnie czegokolwiek innego, skoro jest on jedyna osoba w f

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: W., *.icpnet.pl
2011/01/28 08:44:59
A jak ktoś ma perwersyjną wyobraźnię... hehehe. Może następnym razem odpowiedz mu: "Nie, możesz go sobie zabrać...". :P
-
Gość: Mo., *.tktelekom.pl
2011/01/28 08:58:03
Buahahahahaha!!!! LOL!! XD
-
Gość: Mo., *.tktelekom.pl
2011/01/28 08:59:55
@W
Ale to Oni się pytali siebie wzajemnie, czy będą Mari używać, a nie czy ona ich ;). Przynajmniej tak to rozumiem. Well, hiper-uprzedmiotowienie tłumacza to dość charakterystyczne zachowanie u fabrycznych oszołomów.
-
Gość: W., *.icpnet.pl
2011/01/28 09:03:53
Ja rozumiem, że oni pytali siebie. Ale gdyby Mari odpowiedziała szybciej, to pewnie nawet skośnego by zatkało :P
-
Gość: Mo., *.tktelekom.pl
2011/01/28 09:16:19
To zależy od ich poziomu przyswajalności cynizmu i sarkazmu, a z tym bywa różnie. Jeszcze by się poczuli urażeni, jak to bufonus-pospolitus.
-
Gość: hospodar, 83.238.5.*
2011/01/28 17:49:12
Mo.- dobrze rozumiesz :) I jestem pewna, ze moja szybka a cieta riposta w podobie tej, jaka zasugerowal W., przekonalaby Japonczykow jedynie, ze bez ochyby nie rozumiem sama, co mowie, `bo przeciez bez sensu..` :P
Ale instrumentalizacje taka, jak ta, to po prostu do wienca wspomnien wpisac XD
CURRENT MOON